Zimowe zabawy dla dzieci na śniegu – zalety i zalecenia

Kto z nas nie pamięta takich z dzieciństwa takich zimowych atrakcji, jak lepienie bałwana, robienie orła, czy bitwy na śnieżki? Dziś, z obawy przed infekcjami, nie wszystkim dzieciom pozwala się na zabawy w śniegu, tymczasem właśnie spacery i aktywności zimą służą zdrowiu i prawidłowemu rozwojowi maluszków.

Typowa jesienna pogoda – wiatr i plucha za oknem, potrafi zepsuć dobry nastrój każdemu. Jednak już niedługo ziemię pokryje biały, puszysty śnieg, który w odróżnieniu od niektórych dorosłych, dzieci zawsze witają z radością. Wbrew pozorom zimowa pogoda przynosi nie tylko większe ryzyko złapania kataru, ale przede wszystkim wiele możliwości spędzania czasu, które na mają dobroczynny wpływ na dziecko.

Snow Cold Outdoors Child Winter

Wielu rodziców obawia się chodzenia z małymi dziećmi na spacery zimą. Nie jest to jednak dobra strategia, zarówno w przypadku niemowląt, jak i młodszych przedszkolaków, których rodzice najczęściej boją się wyprowadzać na mroźną pogodę. To nie spędzanie czasu na dworze sprzyja dziecięcym chorobom, ale przebywanie w dużych skupiskach – żłobku lub przedszkolu, gdzie maluchy zarażają się od siebie nawzajem. Układ odpornościowy dzieci hartuje właśnie spędzanie czasu na świeżym powietrzu. Wystarczy ubrać dziecko na cebulkę, posmarować jego delikatną skórę tłustym kremem i malec będzie mógł bezpiecznie bawić się na śniegu. Aby jednak spacery nie były dla dzieci zbyt nudne, warto je wykorzystać do rozwoju psychofizycznego dziecka, a przy okazji wzmacniania rodzinnych relacji.

Zacznijmy od niemowląt. W przypadku najmłodszych dzieci hartowanie warto zacząć stopniowo i z rozwagą, ale na pewno nie należy go unikać. Kontakt z świeżym powietrzem nie tylko wzmacnia odporność, ale także stwarza okazję do ekspozycji na promienie słoneczne, które są niezbędne do naturalnej produkcji, niezwykle cennej dla organizmu dziecka witaminy D. Na początek kontakt z ujemnymi temperaturami warto jednak zacząć od werandowania – stawiania ubranego jak na spacer maluszka w wózku przy otwartym oknie na 5-10 minut, przez 10 dni. Po takim przygotowaniu przychodzi czas na prawdziwe wyjście. Na zimowe spacery z niemowlakiem najlepiej wybierać bezwietrzne, słoneczne dni i porę między 12 a 14, wtedy słońce operuje najmocniej, a spacer może trwać co najmniej godzinę.

Jeśli chodzi o kilkulatków, aktywności na śniegu to już niemal obowiązkowy punkt programu dbania o zdrowy rozwój malucha. Według specjalistów zajmujących się rozwojem dziecka jedną z tego typu zabaw jest… lepienie bałwana. Ta znana wszystkim dzieciom zimowa atrakcja może spełniać wiele ważnych funkcji w rozwoju dziecka. Angażuje go do aktywności fizycznej, rozwija zdolności motoryczne oraz kreatywność. Pamiętajmy jednak, że najmłodsze dzieci do ulepienia bałwana będą potrzebować asysty opiekuna. W żłobku i przedszkolu większość czynności odbywa się przy pomocy wychowawcy. O ile dla trzylatka ulepienie kulki z plasteliny nie będzie sprawiać większego problemu, toczenie ciężki i mokrej, a do tego rozpadającej się kuli przekracza jego możliwości. Poza tym lepienie bałwana to świetny sposób na wzmocnienie rodzinnych więzi i budowanie relacji, także ze starszymi dziećmi.

child-826836_1280

Kolejna, znana wszystkim zabawa na śniegu to robienie orłów i aniołów. Kiedy temperatura spada poniżej zera, a śnieg zaczyna skrzyć się w słońcu, jest to najlepszy moment. W tym przypadku pogoda nie jest bez znaczenia. W wyższych temperaturach śnieg staje się mokry i ciężki, przez co trudniej zrobić na nim orła, a łatwo o przemoczenie ubrania. O wiele lepiej sprawdza się zmrożony i sypki śnieg, który pojawia się przy mrozie. Na takim puchu dziecko może się spokojnie położyć i machając rękami i nogami stworzyć orła lub anioła. To świetne ćwiczenie na wyobraźnię, ponieważ dla malucha odciśnięty kształt wcale nie musi kojarzyć się z uskrzydloną istotą. Ponadto jednoczesne machanie kończynami rozwija koordynację ruchową oraz samokontrolę.

Warto pamiętać, ze nawet najlepsza zabawa na śniegu nie powinna trwać zbyt długo. Ruch na mroźnym powietrzu z maluchem należy planować tak, aby nie trwał dłużej niż dwie godziny. Dodatkowo, że trzeba pamiętać, że mięśnie nawet najbardziej ruchliwego trzylatka są jeszcze słabe. Z tego powodu podczas intensywnej aktywności potrzebuje on częstych przerw. Z pomocą mogą przyjść sanki, które sprzyjają nie tylko szaleństwom na śniegu, ale także odpoczynkowi. Najlepiej aby były wyposażone w bezpieczne oparcie i na tyle szerokie, aby można było otulić malucha kocem. Dobrze jest od czas do czasu pozwolić dziecku na samodzielnie ciągnięcie sanek. Przedszkolak posiada silna potrzebę interakcji z otoczeniem i nie chce być już tylko biernym obserwatorem otoczenia. Jeśli będzie mógł na chwilę zejść z sanek i pociągnąć na nich swojego misia lub torbę na zakupy, uniknie nudy podczas przedłużającej się jazdy.

Rodzice, którzy są miłośnikami sportów zimowych, z pewnością szybko zaczną się zastanawiać od kiedy będą mogli przypiąć narty do nóg swojej pociechy. Co prawda, można rozpocząć oswajanie z nartami już od drugiego roku życia, jednak tak małe dziecko raczej nie nauczy się jeździć. Maluchy do czwartego roku życia mają zbyt słaby aparat kostno-stawowy, a także problemy z równowagę i koordynacją, dlatego na poważną naukę jazdy na nartach warto zaczekać co najmniej do ukończenia czterech lat.

Zostaw odpowiedź