Zaburzenia neurologiczne u dzieci – rozpoznawanie

Większość rodziców uważnie obserwuje swoje dziecko i wypatruje nowych umiejętności nabywanych przez malucha. Czasem jednak coś nas niepokoi w jego zachowaniu i ruchach. Kiedy jednak powinniśmy naprawdę się bać, kiedy jest czas na udanie się do specjalisty, a kiedy należy po prostu dać dziecku nieco więcej czasu? Jak można wykryć drobne zaburzenia neurologiczne u dzieci?

Dzieci są różne

Bardzo często to ostatnio widzę i słyszę. Dziecko później uczy się chodzić, bo dzieci są różne, później mówi, bo chłopcy są inni niż dziewczynki i rozwijają tę zdolność później, bo są różni. Albo maleństwo nie siada, bo dzieci rozwijają się po prostu inaczej. I jestem jak najbardziej za tym! Jedno z moich dzieci nauczyło się siadać „dopiero” w wieku sześciu miesięcy, a to niezbyt wcześnie, chodzić nauczyło się mając rok, i co z tego? Syn z kolei w wieku 3 lat nie mówi jeszcze prawie wcale pełnymi zdaniami, ale logopeda uważa, że to tylko lenistwo. Więc to fakt, bywa różnie. Ale warto mieć też na uwadze, że czasem jednak zaburzenia neurologiczne u dzieci objawiają się właśnie opóźnionym rozwojem. A dla każdej z wyżej wymienionych umiejętności, i dla wielu innych, są po prostu pewne limity, które nie powinny być przekroczone – a jeśli już są – warto to leczyć lub ćwiczyć z dzieckiem. Więc bez przesady z tymi różnicami!

little_boy_kid_218684

https://www.nestlehealthscience.pl/zarzadzanie-zdrowie/zdrowie-dzieci/zaburzenia-neurologiczne

Zaburzenia neurologiczne – kiedy się martwić?

Zaburzenia neurologiczne u dzieci mogą być niestety zwiastunem poważniejszych schorzeń. Wiążą się one niezmiennie z mózgiem i intensywnym rozwojem połączeń nerwowych u malucha, na które może silnie wpływać wiele różnych czynników. Czasem bywa to niestety udar, dziecięce porażenie mózgowe, a nawet autyzm. Należy tu jednak wyraźnie zaznaczyć, że wszystkie toe choroby leczy się z dość dużym powodzeniem. Czasem winić za to wszystko trzeba złe odżywianie się w ciąży, brak witamin, urazy. Ale równie często za zaburzenia neurologiczne takie jak  widoczne opóźnienia rozwojowe i ruchowe odpowiadają czynniki genetyczne. Ale jak je w ogóle wychwycić?

Co na przykład z motoryką? Trzyletnie dziecko z zaburzeniami miewa trudności z utrzymaniem postawy pionowej lub wchodzeniem i schodzeniem po schodach. Nie umie też na przykład dobrze trzymać kredek i innych drobnych przedmiotów. Typowe jest ślinienie się i niewyraźna mowa.Nie jest też dobrze gdy nie umie budować z klocków. Natomiast czterolatek, który rozwija się dobrze, powinien normalnie bawić się piłka, biegać, jeździć na rowerku, oraz trzymać  kredkę pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym. Zaburzenia neurologiczne związane z mową objawia się z kolei… ubogim słownictwem i/lub nie rozumieniem pojęć. Szacuje się, że dwulatek musi umieć mówić pojedyncze słowa, trzylatek – wyrażenia 2 – 3 słowne, a czterolatek – poprawnie używać zaimków osobowych i budować proste zdania. Nie jest dobrze, gdy dziecko powyżej trzeciego roku życia nie rozumie prostych poleceń w rodzaju „połóż zabawkę tam”.

zaburzenia neurologiczne

Źródło: edziecko.pl

Ćwiczenia na zaburzenia neurologiczne

Najlepszym sposobem na opóźnienie w rozwoju – bez względu na to, czy wynika ono z genów, czy np. braku kontaktu z rówieśnikami – jest ćwiczenie. Dotyczy to w szczególności mówienia – trzeba po prostu z dzieckiem rozmawiać, mówić do niego jak najwięcej, i jemu samemu też dać mówić, nawet niezrozumiale. To nie musi być jakiś specjalnie na to wygospodarowany czas – można to robić na przykład podczas gotowania i innych prac domowych, lub w drodze do przedszkola lub żłobka. Podobnie jest z ruchem i zaburzeniami motoryki – trzeba się z dzieckiem jak najwięcej bawić, a także… dopuszczać je do innych dzieci, jeśli na co dzień nie ma z nimi kontaktu, bo dzieci znakomicie czują się i dużo ruszają, będąc razem, w grupie.

Jak temu zapobiec?

Co jeszcze? Może są jakieś „cudownesuplementy diety dla dzieci? I tak, i nie. Choć każde zaburzenie neurologiczne leczy się w inny sposób, wspólnym elementem kuracji jest właściwe odżywianie. Na co dzień! Na przykład u pacjentów z porażeniem dziecięcym stosuje się specjalną dietę „na mózg” (opracowaną m.in. przez centrum Nestlé Health Science). Jeszcze inna dieta jest przewidywana dla dzieci z zaburzeniami motorycznymi. Jednak jedno jest pewne – im więcej witamin, owoców, i warzyw, tym lepiej dla dziecka. a w przypadku dzieci do drugiego roku życia, karmionych „sztucznie”, trzeba przede wszystkim zadbać o właściwe mleko modyfikowane. To nie musi być zawsze i koniecznie to najdroższe, jakie jest na półce, ale też nie zastępujmy go zwykłym mlekiem rozpuszczalny, lub co gorsza mlekiem tzw. z kartonu, nawet jeśli dziecko zdaje się nie widzieć różnicy. Mleka modyfikowane mają witaminy, wapń i pełno innych ważnych składników, które naprawdę wspomagają rozwój młodziutkiego mózgu (zalecenia ze strony: https://www.nestlehealthscience.pl/zarzadzanie-zdrowie/zdrowie-dzieci/zaburzenia-neurologiczne).

Czyli – ćwiczenia, ruch, dużo czytania i dobre jedzenie. W sumie proste. A reszta niech już należy do lekarza.

Zostaw odpowiedź